Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą urlop

Zakochasz się w Maladze

Nie znajdziecie w tym wpisie informacji na temat historii, demografii, powierzchni czy populacji miasta. Nie dowiecie się gdzie nocować a gdzie najlepiej zjeść. Nie będzie to poradnik w stylu ,,co warto zobaczyć" lub ,,zwiedź Malagę w dwa dni". Mimo tego mam nadzieję, że zostaniecie do końca, ponieważ chcę podzielić się z Wami zdjęcia jednego z najpiękniejszych miast, które do tej pory widziałam. Miasta, mieszczącego się w rejonie Hiszpanii w którym w ciągu roku jest 320 słonecznych dni, a które mimo tego jest zielone i zachwyca bogatą roślinnością. Miasta, którego na pewno nie zwiedzicie w 2 dni lecz możecie poczuć jego klimat i choć przez chwilę żyć jego rytmem. Miejsca w którym urodził się i tworzył Pablo Picasso (zgadza się, muzeum Picassa dla mnie było numerem 1 tej wycieczki). Malaga zrobiła na nas wielkie wrażenie, więc zapraszam do obejrzenia zdjęć z tego wspaniałego miasta:) Katedra zwana pieszczotliwie "La Manquita" co oznacza ,,Jednoręka dama...

Pozdrowienia z Andaluzji

W sobotę późnym popołudniem wróciliśmy z nad morza, w niedzielę pobiegliśmy do biura podróży a w poniedziałek o 11 czekaliśmy już na samolot do Malagi. Tym razem wczasy udało nam się wykupić w biurze Rainbow, z tego miejsca pozdrawiam miłego Pana z Manufaktury, który odpowiadając na milion naszych pytań wykazał się dużą cierpliwością i pełnym zrozumieniem. Wczasy na Costa Del Sol wybraliśmy po pierwsze dlatego, że w Hiszpanii jeszcze nas nie było a po drugie, nie mieliśmy dużego pola manewru zostawiając wybór na zupełnie ostatnią chwilę.  Nawet przez sekundę nie żałowaliśmy swojej spontanicznej decyzji o wyjeździe. Był dobrze zorganizowany, przelot bezpieczny, hotel bardzo luksusowy z przepysznym jedzeniem a sama Andaluzja przepiękna! Nasz hotel mieścił się tuż przy plaży, na obrzeżach Malagi- do ścisłego centrum miasta jechaliśmy miejskim autobusem około 20 minut. Podczas wyjazdu udało nam się odpocząć, dokładnie zwiedzić Malagę, ale również Granadę i pobieżnie okoliczne mnie...

Kochamy polskie morze

Tegoroczny, jak zwykle wyczekiwany z wielką niecierpliwością, urlop rozpoczęliśmy kolejnym już w tym roku wyjazdem nad Bałtyk . Również i tym razem nasza kotka Melisa została oddana rodzicom na przechowanie (skąd nie za bardzo chciała później wracać) a my do naszego Fiata Bravo spakowaliśmy moje dwie najlepsze przyjaciółki i wyruszyliśmy A1 ponownie w stronę Gdańska. Długo zastanawialiśmy się nad wyborem idealnej miejscowości, aż padło na Władysławowo . Jak się okazało później wybór ten miał zarówno plusy jak i minusy. Plusy to dobra lokalizacja, dzięki której podczas tygodniowego raptem wyjazdu odwiedziliśmy Sopot (mój ukochany!), obowiązkowo Gdańsk, Gdynię, Chałupy i Hel. Minusem był fakt, że samo Władysławowo wydało nam się brzydkie i dość brudne a przy tym niezwykle zatłoczone buraczanymi przedstawicielami naszego pięknego kraju. Nie skupialiśmy się jednak długo na wadach wybranej lokalizacji, lecz na pozytywach do których z pewnością uznać należy pogodę! Moi rodzice pod Ło...